Sytuacja na wykresie dziennym ropy BRENT sugeruje, że jesteśmy w przededniu mocniejszych rozstrzygnięć. Tyle tylko, że trudno jednoznacznie wskazać, w którą stronę rynek ruszy. Czy w górę? Czy jednak w dół?

Notowania BRENT aktualnie stabilizują się blisko poziomu 107 USD, po bardzo mocnym wzroście w przedświąteczny czwartek. Stabilizacja ta ma miejsce poniżej strefy oporu wyznaczonej przez poziomy z marca (108,38-110,69 USD i wyżej przez 113,98-114,42 USD). Jeżeli dodać do tego wstępny sygnał sprzedaży na MACD to można by nabrać przekonania, że wzrosty ropy znalazły kres i teraz rynek tylko czeka na pojawienia się impulsu, który ściągnie notowania mocno w dół.

Tyle tylko, że jednocześnie nie ma sygnałów, że ropa może zacząć spadać. Wspomniana wcześniej długa wzrostowa świeca z 2 kwietnia tworzy mocne popytowe wsparcie. Takim samym wsparciem jest psychologiczny poziom 100 USD. Dodatkowo ostatnie próby wygenerowania spadków na ropie kończy się szybkim kupowaniem dołków. Na tym więc tle obecna konsolidacja ropy bliski 107 USD wygląda nie jak przygotowanie do spadków, ale jak przystanek przed dalszymi wzrostami.

W jakim więc kierunku ruszy ropa? Analiza techniczna nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Wzrosty i spadki są obecnie bowiem tak samo prawdopodobne. Wygra ta strona, która pierwsza zaatakuje.